Kiedy tworzę klaster Kubernetes i określam --master-zone us-west-2a,us-west2b-us-west2c, kończę z 3 masterami (co jest w porządku), ale są one w różnych grupach instancji.

To znaczy

$ kops get ig 
Using cluster from kubectl context: kube2.mydomain.net

NAME            ROLE    MACHINETYPE MIN MAX ZONES
master-us-west-2a   Master  m4.large    1   1   us-west-2a
master-us-west-2b   Master  m4.large    1   1   us-west-2b
master-us-west-2c   Master  m4.large    1   1   us-west-2c
nodes           Node    m4.large    3   3   us-west-2a,us-west-2b,us-west-2c

Nie jestem pewien, czy to prawda, czy jest to najlepsza praktyka?

Myślę, że wszyscy mistrzowie powinni być w jednej grupie instancji.

1
Subtubes 19 listopad 2018, 23:20

1 odpowiedź

Najlepsza odpowiedź

Zakładam, że masz na myśli wiele stref dostępności. Jest to domyślne zachowanie redundancji. Dostawcy chmury, tacy jak AWS, zalecają rozłożenie płaszczyzny kontroli (i obciążeń w tym przypadku) między różne strefy dostępności.

Jeśli chcesz stworzyć je w jednej strefie, możesz uruchomić coś takiego, na przykład:

$ kops create cluster --zones=us-east-1c --master-count=3 k8s.example.com

Lub

$ kops create cluster --zones=us-east-1b,us-east-1c --master-zones=us-east-1c --master-count=3

Więcej informacji tutaj.

Uważam, że uzasadnieniem posiadania grupy instancji (która mapuje do ASG w AWS) jest to, że jeśli określisz wiele stref dostępności w ASG, nie ma gwarancji, że węzły wylądują w taki sposób, że jest jedna w każdej strefie dostępności.

2
Rico 21 listopad 2018, 18:29